Parami
Dawno, bardzo dawno temu, kiedy jeszcze używano słów „klika” albo „sitwa”, a potem „zielony stolik” (przy którym bez dyskusji społecznych uradzano ponoć rozwiązania dla Polski) – ukułem pojęcie PENTAGRAM, które brzmi tajemniczo i groźnie – i o to właśnie mi chodziło.
Pod pojęciem PENTAGRAMU rozumiem „operacyjny”, roboczy, wciąż odnawialny, samo-reprodukujący się związek mega-biznesu, mega-polityki, mega-gangów, mega-służb, mega-mediów. Zamiast „mega” można używać „top” albo podobnych określeń-przedrostków.
PENTAGRAM powoduje, że Głowa Państwa (obejmująca urząd Prezydenta, jego tzw. Kancelarię oraz listę jego prerogatyw) jest tylko taką z nazwy, podobnie jak Rząd (obejmujący Premiera, wskazaną przezeń Radę Ministrów, a także rozmaite urzędy centralne, Wojewodów i wysunięte placówki w postaci administracji samorządowej), bowiem Krajem i Ludnością zarządzają w sosób jak najbardziej nieprzezroczysty rozmaite lobbies (grupy interesów i zarazem nacisków) mające takką a nie inna pozycję w PENTAGRAMIE. Dodatkowo – ze względu na kontynentalizację i globalizację – takie punkty na globusie jak Polska (ok. 300 tys. km kw. powierzchni, ok. 40 mln ludności) są zmuszone do – chcianych albo niechcianych – wyborów globalnego „patrona” (Polska działa w formule „Europa karmi – Ameryka strzeże”, która już teraz odbija się nam czkawką, ale – niezdolni do wyplątania się – brniemy).
Ci, którzy z rozmaitych powodów są przywiązani do „dzieła Solidarności” (przede wszystkim do Transformacji) – powyższe enuncjacje reklamują jako oszołomstwo, a przynajmniej jako poglądy skrajne. Nie widzą, że Polska zapłaciła Europie i Ameryce cenę Tysiąclecia za „karmienie i strzeżenie”, że ludność Polski jest rozwarstwiona jak w gospodarkach najbardziej kacykowatych i skolonizowanych, że wszystko, co się w Polsce rusza, jest skrajnie zadłużone (gospodarstwa domowe, administracja samorządowa, budżet Państwa), że główne racje biznesowe i medialne osadzone są w „portfelach” monopoli zagranicznych, że polityka gospodarcza i dyplomacja zbliżyły Polskę ku uzależnieniu (kolonizacji) i awanturnictwu wojennemu oraz ku plugastwom i paskudztwom typu „placówki tortur gościnnych”, że finansowo-ubezpieczeniowo-budżetową kontrolę nad Krajem i Ludnością oddano siłom biznesowym nieżyczliwym Polsce, niezainteresowanym jej wszechstronnym rozwojem. Widzą za to, że fasada transformacyjna w Polsce jest kolorowa i wabi nazwami, zapachami, okazjami. Poddają się magii statystyk, z których wynika dobrodziejstwo przedsiębiorczości.
Zawrzyjmy w tabelce kilka „par” z Pentagramu:
Polityka |
Biznes |
Hazard |
Polityka |
Media |
Przecieki |
Polityka |
Służby |
FOZZ |
Polityka |
Gangi |
Prywatyzacja |
Biznes |
Media |
Grupy medialne/wydawnicze |
Biznes |
Służby |
Bazy danych |
Biznes |
Gangi |
Pożyczkodajnie |
Media |
Służby |
Agentura |
Media |
Gangi |
Porachunki |
Służby |
Gangi |
Wymiar sprawiedliwości |
Pojęcia z trzeciej kolumny brzmią niezrozumiale wyłącznie dla tych, którzy „dziś usłyszeli, jutro nie pamiętają”. Mam pewność, że ktokolwiek przejrzy kilka roczników 3-ch najpopularniejszych tytułów prasowych – odnajdzie w nich kilkukrotne potwierdzenie trzeciej kolumny, co oznacza, że – na przykład – nie tylko afera hazardowa znajdzie się w trzeciej rubryce pierwszego rzędu, ale co najmniej kilkadziesiąt innych pozycji. Podobnie z pozostałymi rubrykami. Niektóre – szeroko lub półgębkiem opisywane – sprawy łączą poszczególne elementy PENTAGRAMU nie parami, ale trójkami, czwórkami...
Zawsze powstaje pytanie, czy owe patologie to wyjątki, czy istota systemu-ustroju. Ile pojedynczych przypadków czyni jakość? Otóż apostołowie naszego 25-lecia twierdzą, że mamy do czynienia z błędami i wypaczeniami. A że ja żyję wystarczająco długo, by sięgnąć pamięcią do „błędów i wypaczeń” innego ustroju-systemu – oczekuję, że to wszystko kiedyś, spoza rozdartej kolejną aferą kurtyny, ukaże nagość transformacyjnego majstersztyku.
Skądsiś mam niemal pewność, że to juz niedługo. Byleśmy zdążyli, zanim wszyscy Tuskowie pojadą na saksy, zanim wszystkie duże media zostaną wykupione przez „zagranicznych”, zanim wszyscy dyplomaci przeszkolą się na „odwróconych”, zanim całe wojsko przejdzie na obcy żołd, zanim cała policja i służby przeistoczą się w gangi.